2011-08-12

Jaworzno -Zakrzówek 12-14 sierpnia 2011

W sumie pomysł połączenia dwóch kamieniołomów to pomysł Łukasza ;-) Jak się okazało to była fantastyczna sugestia z jego strony ;-)

Cała nasza grupa wyruszyła w piątek po południu, gdzie po długiej, mokrej ale wesołej podróży dojechaliśmy do hotelu w Jaworznie. Mimo okropnego deszczu, który nie zapowiadał pomyślnego poranka, humory dopisywały wszystkim uczestnikom.

Rano,  niestety już  tego samego dnia, Brygada z Bydgoszczy spotkała się z resztą przyjezdnych należących do naszej grupy nurków Beatką , Piotrem, wspomnianym już Łukaszem oraz Romaną.

Po wspólnym śniadaniu, pogoda już zachęcająco wygoniła nas z hotelu i  wyruszyliśmy do Jaworzna-Szczakowej aby zanurkować w słynnym kamieniołomie  z zatopionymi koparkami i...

Było fantastycznie woda gorąca minimalna temp przy dnie 12 stopni na pow. 22 stopnie, gadżety w zasięgu każdej ręki, koparki widać już z powierzchni, samolot z dziwnymi pasażerami, platformy po podwieszane w różnych miejscach, głębokość max 18 m.RAJ dla wszystkich  nurków.

Cała nasza załoga licząca 14 osób była zachwycona, organizacja na miejscu w szczakowej bezproblemowa. Nic dodać nic ująć.

Nie śpiesząc się zjedliśmy grilla i późnym popołudniem ruszyliśmy do Krakowa,gdzie  po zameldowaniu się postanowiliśmy zwiedzić Stare miasto.

Okres sierpniowego długiego weekendu zawsze łączy się z urodzinami naszego instruktora Huberta, toteż jak zwykle przygotowaliśmy niespodziankę w postaci mokrego szampana o 24:00. Wszyscy oprócz zainteresowanego byli rozbawieni i wyśpiewali na Starówce gromkie stolat. Zabawy było co nie miara ;-)

Rankiem w niedzielę również nie śpiesząc się zbyt bardzo, przy pięknej upalnej pogodzie nurkowaliśmy w Kamieniołomie Zakrzówek.Miejsce równie cudowne dla nurków jak w Jaworznie, dla amatorów głębokości 30 m, za to temperatura w związku z głębokim  zbiornikiem,  równie szybko spadało co głębokość w kamieniołomie. Na 20m miała już 5 stopni.

Zobaczyliśmy, komputer, autobus, zatopiony las, obręczę do ćwiczeń z neutralnej głębokości , trochę gorszy niż w szczakowej samolot i jeszcze jakieś mniej interesujące rzeczy. Pod wodą jednak było bardzo ciekawie, i zdecuydowanie inaczej niż w Szczakowej. Lekki minus to ludzie poprostu Tłumy ;-(

Pomiędzy nurkowaniami, zrobiliśmy kolejną niespodziankę Tym razem był to TORT od wszystkich dla Huberta, z X świeczkami Pyszny Był.....

Do domu wracaliśmy po godzinie 19:00 na szczęście poniedziałek to dzień wolny od pracy więc wszyscy mieli czas na regenerację sił ;-)

Podsumowując wyjazd fantastyczny, dziekujemy wszystkim którzy brali w nim udział, za zabawę , poczucie humoru i spędzony czas. ZApraszamy jednocześnie na kolejne nurkowania z nami w Polsce i za Granicą

Ania I Hubert

 

 

 
strony internetowe Bydgoszcz