Salam alejkum, wróciliśmy. W walizce wspomnień każdy z uczestników przywiózł fantastyczne historie, i piękne obrazy z wyprawy. Górzysty i gorący Półwysep Synaj przywitał nas niecodzienną pogodą, przy temperaturze 30°C i pełni księżyca, silny wiatr złowieszczo trzepotał palmami. Pierwsza egipska noc przebiegła wyjątkowo spokojnie zapewne podróż wielu z nas dała znać. Poranek rozpoczął się szybko, zapoznanie z basenem, pierwsze egipskie śniadanie, nowy katalog smaków, szklaneczka na odkażenie i pędzimy do centrum Planet Divers w Dahab. Podczas pierwszego omówienia nurkowania w promieniach pięknego słońca, Przewodniczka przedstawiła nam szczegółowy plan nurkowania. Blue Hole, Canion to zaledwie część najbardziej znanych pozycji nurkowych. Pozostało tylko pobrać brakujący ekwipunek przedstawić uprawnienia, i ruszamy. Uprawnienia Nitrox mile widziane, ale o tym za kilka chwil. Świat podwodnych rozmaitości przywitał nas bardzo serdecznie. Warunki nurkowe wspaniałe, Morze Czerwone pokazało nam swoje najłagodniejsze oblicze. Stojąc po pas w wodzie ciężko się nie powstrzymać by zobaczyć co kryją głębiny. I tu miłe zaskoczenie w odległości kilkunastu centymetrów pływają wokół nas kolorowe stwory o najróżniejszych kształtach. Pierwsze z ciekawskich podpłynęły do nas długie chude ryby przypominające nasze rodzime Belony. Zaczęło się, tęcza kolorów, ruchomość życia. To prawda że na rafie koralowej w ciągu 10 minut, zobaczysz więcej życia niż w 10 godzin w lesie i 10 dni na pustyni. Sądzę że stwórca tych cudów też nurkuje. Przygoda nurkowa rozpoczęła się na całego.
Dni upływały zgodnie z planem nurkowym popołudniami wylegiwaliśmy się na słońcu a wieczory w tonie arabskiej muzyki i zapachu Szuszy.
Celem wyjazdu do Dahab była eksploracja SS Thistelgorm. Ten niesamowity okręt ze swoją historią stanowi nie lada atrakcję Morza Czerwonego. Zapraszam do obejrzenia filmu, który jest zapowiedzą filmu z wyprawy
Szczegóły wkrótce.